
| Historia, w jaki sposób zostaliśmy członkami President’s Team ma swój początek w poprzedniej dekadzie. Podczas akcji charytatywnej na rzecz szkoły mojego syna, uwaga moja przyciągnął napis na znaczku jednej z jej uczestniczek - „Odżywianie jest misja“. Byłam pod wielkim wrażeniem tego, co usłyszałam w odpowiedzi na moje pytanie, o jaka misję chodzi. W tym czasie pracowałam jako redaktor w wydawnictwie naukowym PWN, a mąż prowadził własną firmę. Właśnie przeprowadziliśmy się z dwójką małych dzieci do własnego nowego domu na wsi pod Warszawa. Byliśmy tak zajęci, że nie myślałam o jakimkolwiek dodatkowym przedsięwzięciu. Jednak ciągle wracałam myślami do tamtej rozmowy. Kiedy ponownie spotkałam panią ze znaczkiem w klapie, tym razem na przyjęciu, jak się okazało, naszego wspólnego znajomego, wyszłam z tego przyjęcia z podpisanym Wnioskiem o Dystrybucję. Kompletnie nie rozumiałam, o co chodzi w tym biznesie i co miałabym robić. Zaproszono mnie do wzięcia udziału w weekendowym szkoleniu STS. Gdy usłyszałam historie sukcesu byłam tak zainspirowana, że natychmiast zostałam Supervisorem. Powiedziano mi także, że muszę pojechać do Londynu na szkolenie z udziałem szefa firmy Marka Hughesa. I właśnie tam moje życie się zmieniło. Po powrocie zrezygnowałam z pracy redaktora. Trzy miesiące później zakwalifikowałam się do GET. W kolejne trzy Miesiące dwie osoby z naszej organizacji osiągnęły status GET i wspólnie zakwalifikowaliśmy się na wakacje. Kiedy pojawiły się problemy na polskim rynku, zastanawialiśmy się co zrobi , aby nasz biznesprzetrwał. Zorganizowaliśmy międzynarodowe obozy sportowe. To zaowocowało rozszerzeniem biznesu do innych krajów i w rezultacie osiągnięciem statusu Millionaire Team. Teraz zrodziło się pytanie, jak mądrze poprowadzi dalej to, co już osiągnęliśmy. „Nie ma problemu, to tylko sytuacja biznesowa, a w niej zawsze są rozwiązania.“ - powtarzałam sobie dewizą założyciela firmy Herbalife. Bardzo pilnie śledziłam historie ludzi sukcesu. Dalej poza systematyczna praca, co miesiąc uczestniczyłam choćby w jednym seminarium lub treningu pozwalającym mi się rozwinąć. Ciągle szukałam odpowiedzi na pytanie - „Jak w kraju ludzi, w przeważającej mierze, niezamożnych i zatroskanych o jutro, poszukujących jedynie posady, bez marzeń i wiary we własne możliwości, żyjących w zawirowaniu historii i w przekonaniu, że podejmowanie jakiegokolwiek samodzielnego wysiłku w celu polepszenia swojej sytuacji materialnej i swojej rodziny nigdy nie przyniesie rezultatu - budować własną niezależność finansową, własny pełny sukces? Celem naszym jest osiągnięcie pełnego sukcesu, nie tylko chwilowego. Chwilowy sukces jest stosunkowo łatwo osiągnąć!!! Zadawałam sobie pytanie, co zatem dla mnie znaczy osiągnąć sukces w biznesie. W Herbalife nauczyłam się, że podstawa dobrze działającego biznesu jest to, że może stanowi model do powielenia. Krótko mówiąc, chodzi o to, żeby doprowadzi do sytuacji, kiedy biznes świetnie działa, przynosząc duży zysk bez naszego udziału. Jedna z najlepszych rad, jakie w tym czasie otrzymałam od mojego męża, jest ta: „Jeżeli chcesz odnosić więcej sukcesów, podnieś swoja granicę tolerancji porażek - bo nie ma sukcesu bez porażek. To właśnie ilość chwilowych porażek ma ostateczny wpływ na to, ile sukcesów osiągniesz w życiu!“ Brzmi to mało zachęcająco, ale to zdanie dodało mi odwagi do poszukiwań najlepszych rozwiązań. Zabraliśmy się wraz z grupa najbardziej zaangażowanych Dystrybutorów do tworzenia zasad systemu na nasz konkretny użytek. Po pierwsze uznaliśmy, że kluczem do sukcesu jest znajomość klienta. Każdy chce mieć szeroki krąg klientów. Stwierdziliśmy jednak, że nic nam nie da nawet najszerszy krąg, jeżeli ludzie nie są przekonani, że potrzebne jest im to, co my sprzedajemy. Jeżeli nawet mogą sobie pozwoli na zakup, to czy maja do nas na tyle zaufania, by chcieli to kupić właśnie od nas? Jeżeli nie wiemy dokładnie, kto jest w tym szerokim kręgu i jeżeli nie możemy się z tym „kręgiem“ wystarczająco często i konsekwentnie komunikować, nigdy nie uda się nam zbudować zaufania. Przestaliśmy próbować zainteresować, „kogo się da“. To pozór, że „każdy jest naszym potencjalnym klientem, bo każdy może odnieść korzyści z tego, co sprzedajemy“. Może istotnie każdy „mógłby“ odnieść korzyści, ale choćby nie wiem jak ich przekonywali, nie każdy zechce. Odpowiedzią na to było stworzenie Systemu Wsparcia dla klientów - systemu komunikacji i edukacji. Po drugie dobieraliśmy do zespołu ludzi, którzy czuja się szczęśliwi, którzy z chęcią podejmują się odpowiedzialności. Ludzie szczęśliwi maja więcej energii, więcej kreatywności, lepiej się z nimi współpracuje, bardziej można na nich polega . Z malkontentami trudno o dynamiczny rozwój. Co sześć miesięcy wyjeżdżamy z najlepszymi Dystrybutorami pracującymi w różnych krajach i ich rodzinami na wspólnie zorganizowane tygodniowe wakacje do pięknych kurortów w egzotycznych zakątkach Świata. Po trzecie - Nie da się stworzy trwałego sukcesu unikając liderowania. Bez wielkich ambicji, nie uda się stworzy wielkich rzeczy. Poszerzyliśmy nasz System Wsparcia dla Dystrybutorów o strategie wiodące do dynamicznego, nawet potężnego rozwoju osobistego. To konieczne do zarabiania pieniędzy, to musi iść w parze. Powstał szeroki System szkoleń dla zaangażowanych Dystrybutorów. Tak naprawdę nie ma wielkich rzeczy. Wszystko składa się z małych rzeczy. Ten system obejmuje wszystkie główne metody komunikowania się, listy, skrypty, spotkania, oczywiście reklamę, email, Internet. Kiedy się go ma, można się do niego stosowa bardziej lub mniej konsekwentnie, a co najważniejsze można zawsze ulepsza . Naszym kolejnym kluczem do sukcesu jest stała innowacja. Jak długo ulepszamy? - Aż do momentu, kiedy zespół ludzi z nami pracujących osiągnie najwyższy poziom praktycznych umiejętności. A więc ulepszamy nieustannie. To także obejmuje ulepszanie relacji z ludźmi. Przywiązujemy to tego wielka wagę. jeżeli nie robi się tego, relacje z innymi ludźmi stają się bardzo wątłe i pojawia się pełno niepowodzeń, nie wiadomo skąd. Promowana przez nas misja Herbalife - polepszania zdrowia ludzi na całym Świecie poprzez lepsze odżywianie oraz możliwości budowania własnej zasobności finansowej w oparciu o jej plan marketingowy, skupia wokół nas wielu entuzjastów, wiele odważnych osób, które z pasja dokonują zmian w swoim życiu. Pomoc innym ludziom w osiąganiu ich celów - tak można jednym zdaniem opowiedzieć o tym, co robimy w Herbalife. Jesteśmy doradcami i trenerami dla naszych klientów i Dystrybutorów, ale i ci ludzie są naszymi doradcami i trenerami, którzy nas stale motywują, inspirują, czasami pokrzykują, po prostu pchają w górę. Bez ich poparcia, sukces byłby ogromnie trudny, często nawet niemożliwy do osiągnięcia. To ważne, jeżeli chce się osiągnąć sukces w biznesie, aby zastanowi się, kto od nas wymaga, kto nas stale inspiruje, kto się cieszy naszymi sukcesami, zachęcając nas do jeszcze wyższych lotów, kto nas pociesza, dodaje wiary we własne siły, kiedy się nie udaje. Kto jest naszym zaufanym doradca, trenerem, motywatorem, d a którego nasz sukces jest także jego celem? Dzisiaj myślę, że jesteśmy dziećmi Fortuny, że mamy wokół siebie przyjaciół, którzy ufają, że razem osiągniemy sukces. A sukces dla nas jest podwójny. Wraz z nami członkami President’s Team stali się także nasi Dystrybutorzy. Oni otworzyli nam już drogę do Chairman’s Club. Pojawiło się wielu nowych Supervisorów, członków Word Team, GET i Millionaire Team. Wielu podjęło wyzwanie zmiany znaczka jeszcze w tym roku Biznes z Herbalife umożliwił nam już prowadzenie takiego stylu życia, o jakim zawsze marzyłam Dał nam już ogromna swobodę finansowa. Możemy kupować to, co nam się podoba, a nie to, co ma tylko przystępna cenę. Dał także swobodę podróżowania i zabierania w te podróże nie tylko naszej rodziny, ale także wspierania finansowego ludzi, którzy inaczej nigdy nie mogliby cieszy się, choć przez chwilę, urokami pięknych zakątków Świata. Za każdym razem, kiedy dzielę się z innymi opowiadaniem o tym, co wydarzyło się przez ten czas - od podpisania Wniosku i otrzymania IBP do President’s Team - dopiero tak naprawdę rozumiem słowa, że Herbalife zmienia ludziom życie. To prawda, że Herbalife i ludzie skupieni wokół tej firmy, byli i są dla mnie największa inspiracja do ciągłego rozwoju, do ciągłego polepszania tego, co w życiu robi. I pomyślę, że to dopiero początek! |